środa, 1 października 2014

MY #CHLOELOVESTORY

...Every love story is beautiful, but our is my favorite...

By opowiedzieć Wam moje #LOVESTORY zabieram Was w podróż do ukochanego Maroka. Które bez wątpienia jest jednym z najurokliwszych miejsc do opowiedzenia najpiękniejszych historii miłosnych. Wszystkie są piękne, ale moja jest oczywiście tą ulubioną. Rozgrywająca się w pięknych marokańskich sceneriach zachodzącego słońca, skąpanego w oceanie. A ja przyglądam mu się biegnąc czy spacerując boso po plaży. Staram się tak celebrować każde popołudnie. 
A tam otula mnie wiatr, jego ramiona i Chloe na mojej skórze. Bo tak naprawdę to on, nowy zapach Chloe LOVE STORY  jest inspiracją tego posta. Zapach, w moim życiu to myśli i wspomnienia, ludzie których poznałam. Każdy łączy chwile z mojego życia, niezapomniane momenty. Nowy zapach to początek czegoś szczególnego w moim życiu. Ważne jest to aby nie przegapić momentu w którym go poczujesz, te chwile musisz pamiętać dobrze. I ja je zapamiętuje. Zapach jest też istotnym elementem tego co na siebie zakładam. Nie rzadko też on sam gra główną rolę i przyciąga bardziej niż najlepiej skrojona sukienka. Myślę, że wiecie o czym mówię. Zapach Chloe Love Story, zawiera w sobie jaśmin madagaskarski, już sama jego nazwa jest magiczna, w dodatku uznawany jest za kwiat miłości. A ona zajmuje w moim życiu najważniejsze miejsce. To ona mnie uskrzydla i dodaje największy zastrzyk życiowej energii. Myślę, że gdy obejrzycie zdjęcia sami poczujecie już jego woń. Mam nadzieje, że Wasze Love Story z tym zapachem będzie jest równie piękne.

fot. Sabra Olwen :*

DRESS & SHORTS | Zara , SWIMSUIT | secondhand , BRANCELET | Joli Bizu